Rozmaitości z Facebooka

26.06.2020

Chyba nikt nie próbował wytłumaczyć amerykańskim demonstrantom, że policja może być albo poprawna politycznie albo skuteczna. Proste wyliczenia pokazują, że nawet policja, złożona wyłącznie z aniołów bez śladu rasizmu, będzie w swoim działaniu dyskryminowała grupę mniejszościową, popełniającą dużo przestępstw. Czyli nie-rasiści będą dyskryminować.

Dlaczego? Ponieważ policja dysponuje ograniczonymi zasobami/możliwościami a ponieważ rozliczana jest, przez społeczeństwo, ze swoich wyników, stara się te zasoby używać tak, żeby maksymalizować wyniki. Co prowadzi do poczucia grup mniejszościowych, że są dyskryminowane ze względu na rasizm policji, chociaż tak wcale nie jest (albo przynajmniej rasizm odgrywa rolę marginalną). Oto uproszczony przykład.

Weźmy sytuację, zbliżoną do amerykańskiej, w której policja ma zatrzymywać jak najwięcej sprawców przestępstw, legitymując na ulicy przypadkowych przechodniów. Cała zbiorowość liczy 1000 osób, z tego 900 to biali a 100 czarni. W tej zbiorowości popełniono 100 przestępstw, każde przez innego człowieka (czy jeden człowiek popełnia jedno przestępstwo czy kilka nie ma dla dalszych rozważań żadnego znaczenia, naprawdę). Proporcja przestępstw jest taka jak w USA, 40% popełniają czarni a 60% biali, czyli 40 sprawców było czarnych a 60 białaych.

To znaczy, że u białych jeden przestępca przypada na 15 osób, u czarnych na 15 osób jest 6 przestępców. Jeśli policja zatrzymuje ludzi losowo na ulicy, to szansa złapania przestępcy są dokładnie takie: 1/15 jeśli zatrzymają białego, 6/15 jeśli zatrzymają czarnego. Zadaniem policji jest złapanie jak największej liczby przestępców w określonym czasie. Kogo policja będzie zatrzymywać, żeby złapać jak najwięcej?

Przyjmijmy, że policja w ciągu roku jest w stanie zatrzymać na ulicy 100 osób (i że kazdy może być zatrzymany raz, ale to uproszczenie też nie ma specjalnego znaczenia). Popatrzmy na skuteczności trzech strategii.

1. Strategia politycznie poprawna, o którą zdaje się chodzi demonstrantom i dziennikarzom ich popierajacym, to taka w której policja zatrzymuje ludzi proporcjonalnie do ich rasy. Czyli zatrzyma 90 białych i 10 czarnych. W tej sytuacji, jesli przestępcy pojawiają się wśród zatrzymanych losowo, to policji uda się zatrzymać 6 białych i 4 czarnych przestępców, razem 10 kryminalistów.

2. Strategia aktualnie stosowana (chyba), w której policja zatrzymuje ludzi proporcjonalnie do liczby przestępstw, czyli białych zatrzyma 60 a czarnych 40. W rękach policji znajdzie się 4 białych i 16 czarnych, czyli razem 20 kryminalistów.

3. Strategia optymalna ze względu na skuteczność, ale politycznie wykluczona – policja zatrzymuje tylko czarnych. W tej sytuacji zatrzyma 0 białych przestępców i 40 czarnych, czyli razem aż 40 kryminalistów.

Strategia druga, jakoś zbliżona do tego, co się dzieje realnie, jest oczywiście dużo skuteczniejsza niż pierwsza, ale bardzo łatwa do oskarżenia o rasizm, ponieważ:
– wśród białych złapanych zostaje tylko 6,7% przestępców (4/60), reszta chodzi wolna, a wśród czarnych aż 40% (16/40), więc w więzieniu na 20 skazanych będzie 4 białych (20% i 16 czarnych (80%), rażąca dysproporcja)
– wśród niewinnych białych zatrzymanych będzie tylko 6,4% osób (54/840), wśród niewinnych czarnych aż 40% (24/60).

Im skuteczniejsze są działania policji, im bardziej zbliża się do scenariusza 3, tym bardziej społeczność czarnych będzie się czuła dyskryminowana. W scenariuszu 3 WSZYSCY niewinni czarni są zatrzymywani, a ŻADEN biały, winny czy niewinny, nie jest.

Powtórzę: działający racjonalnie policjanci-anioły bez śladu rasizmu, jeśli mają działać jak najbardziej skutecznie, powinni działać w sposób jak najbardziej dyskryminacyjny, który wygląda na „rasistowski”. Jeśli przyjąć, że anioły mylą się proporcjonalnie często i na przykład raz na 10 przypadków zatrzymań kogoś niesłusznie poturbują, to w scenariuszu drugim będzie 6 poturbowanych białych (jeden na 150) a wśród czarnych 4 (czyli 4 na stu), więc sześć razy częściej. W scenariuszu trzecim wszyscy poturbowani są czarni.

Wyjścia z tej sytuacji są dwa, poprawne politycznie i racjonalne. Do tego pierwszego nawołują dziś media/działacze BLM i tak dalej – czyli do przekierowania działań policyjnych, by były proporcjonalne do odsetka czarnych w zbiorowości (scenariusz 1). Jest to raczej niewykonalne, bo natychmiast zwiekszyłoby liczbę niewykrytych przestępstw a bezkarność by przestępczość zwiększyła.

Drugie wyjście to tłumaczenie wszystkim zainteresowanym, przede wszystkim mniejszościom, ze oczywiscie można i trzeba walczyć z rasizmem, złym wyszkoleniem i sadyzmem policjantów, ale że czarni będą bardziej cierpieli z powodu dyskryminowania przez nawet idealną policję tak długo, jak długo będą popełniali więcej proporcjonalnie przestępstw niż biali.

Mam pewne podejrzenia, że pójdzie w stronę tego pierwszego rozwiązania, przynajmniej do czasu. Bo dobrego wyjścia, które by jednocześnie zadowalało tych, którzy chcą skutecznej walki z przestępczością i jednocześnie tych, którzy chcą „sprawiedliwości społecznej”, nie ma.

P.S. Bardzo proszę o darowanie sobie komentarzy o tym, że w życiu sytuacja jest bardziej złożona i że trzeba walczyć z rasizmem. Obie kwestie uważam za oczywiste.
https://www.facebook.com/grzegorz.lindenberg/posts/

 

20.06.2020

Przeczytałem w ostatniej „Polityce” kuriozalny artykuł „Słowo na M” profesora językoznawstwa UW Marka Łazińskiego. Słowo na M to oczywiście Murzyn, ale okazuje się, że oprócz niego zakazane jest już używanie słów Eskimos i Lapończyk.
Nie to jednak mną wstrząsnęło, ale taki fragment:
„Nie był rasistą Tuwim, pisząc „Murzynka Bambo” ani Sienkiewicz – „W pustyni i w puszczy”. O obu tekstach powiedziano ostatnio sporo, w pierwszym wypadku doprowadziło to do usunięcia wierszyka z listy lektur, mam nadzieję, że z powieścią Sienkiewicza będzie to samo. Te teksty są elementem polskiej tradycji. Ale zbyt długo trzeba tłumaczyć kontekst sprzed lat, by ta lektura przyniosła pożytek”.
Zbyt długo, to znaczy ile czasu? Godzinę lekcyjną? Dwie? Naprawdę nie ma czasu na przedyskutowanie z dziećmi tego, jak zmieniały się wyobrażenia Europejczyków/Polaków o mieszkańcach Afryki, skąd się takie wyobrażenia wzięły i czy można czy nie dzisiaj pisać/mówić w taki sam sposób? Na dyskutowanie o tym, dlaczego jacyś ludzie mogą się takimi tekstami czuć urażeni, czym my się czujemy urażeni, czy to, że ktoś się czuje urażony jest powodem, żeby pisać albo nie pisać w określony sposób?
Możliwości trudnych, ale kształcących dyskusji na niesłychanie ważny temat „Jak traktować innych ludzi, jak traktować ludzi innych kultur” jest tutaj mnóstwo. Lepszego punktu wyjścia nie znam. Zdawało mi się, że wszyscy powtarzają, że szkoła powinna uczyć myślenia. Zdawało mi się też, że lepszym niż zakaz sposobem uczenia myślenia jest dyskusja. Może to już nieaktualne.
Jeśli zaś pan Łaziński uważa, że w nauczaniu zamiast dyskusji lepiej posługiwać się zakazem, to ja bym ten jego postulat zastosował do niego: pan Marek Łaziński powinien mieć zakaz nauczania, ponieważ najwyraźniej nie rozumie, na czym ono polega.
P.S. Mam nadzieję, że z tym usunięciem „Murzynka Bambo” to nieprawda. O tym, dlaczego to nie jest utwór rasistowski ale wręcz przeciwnie, antyrasistowski, napisał genialnie parę lat temu profesor Antoni Sułek https://wyborcza.pl/magazyn/1,124059,14841388,Bambo__nasz_kolezka.html
P.S. P.S. A w kolejce do usunięcia stoją niewątpliwie „Anielka” (niesłychanie negatywny obraz kobiet, szczególnie starszych i niewykształconych) oraz „Chłopi” (którzy pra-feministkę zabijają).
10.06.2020
HBO wycofał (tymczasowo?) „Przeminęło z wiatrem” bo zawiera „uprzedzenia rasowe”. Mam nadzieję, że pójdą za ciosem i wycofaję również inne filmy, które:
– mają Afroamerykanów (d. Murzynów), Azjatów, Latynosów i inne mniejszości amerykańskie jako negatywnych bohaterów, mogąc wywołać wrażenie, że to cała mniejszość jest taka;
– przedstawiają w niekorzystnym świetle różne narodowości; zacząć trzeba od filmów o II wojnie światowej, bo tam Niemcy i Japończycy są zwykle okropni i popełniają różne zbrodnie ale oczywiscie przejrzeć trzeba starannie filmotekę, czy o innych grupach narodowych (Polakach, Chińczykach, Żydach, Rosjanach i tak dalej) nie mówi się negatywnie;
– zawierają „uprzedzenia wobec kobiet”;
– źle mówią o różnych grupach zawodowych, jak np. lekarze, maklerzy, artyści, rolnicy;
– są uprzedzone wobec starych albo młodych, wszystko jedno.
Pozostać mogą filmy, które przedstawiają w negatywnym świetle policjantów i polityków, pod warunkiem że są to osoby białe i mężczyźni, być może jeszcze filmy o zwierzętach.
Za doradztwo należy mi się oczywiście odpowiednie wynagrodzenie, ale nie jestem pewien, czy HBO ze zredukowaną listą filmów będzie w stanie zapłacić zanim złoży wniosek o bankructwo

29.01.2018
Czy nie można by po prostu uchwalić ustawy, że Naród Polski jest wyjątkowy, nigdy żadnych nikomu (ani sobie) nieprzyjemnych rzeczy nie zrobił i składał się od tysiąca lat wyłącznie z osób bohaterskich, miłych bliźnim i Bogu? To powinno podnieść nam samopoczucie a Polsce międzynarodowy status.
https://goo.gl/MD5fUJ

11.01.2018
Ogłoszenie o pracy.
Poszukiwana osoba w wieku najchętniej do 40 lat, mężczyzna lub kobieta, do prestiżowej, dobrze płatnej pracy, znacznie przekraczającej 40 godzin tygodniowo.
Wymagania: inteligencja, życzliwość do ludzi i łatwość nawiązywania kontaktów, charyzma, łatwość podejmowania decyzji, uparte dążenie do celu, zdolności organizacyjne, dobra prezencja.
Wymagane poglądy kandydata/kandydatki: głębokie przekonanie do demokracji, wolności obywatelskich, gospodarki rynkowej i mocnej przynależności Polski do Unii Europejskiej oraz dla świeckiego charakteru państwa i ekologii.
Cechy osobiste: uczciwość i mocny kręgosłup konieczne. Psychopatia, narcyzm i chorobliwa fascynacja władzą wykluczone.
Oferowane stanowisko: przywódca nowej partii opozycyjnej, w roku 2019 premier rządu.
Ogłoszeniodawca: Wyborcy aktualnie bez wyboru.
https://goo.gl/2QTsvz